Są sytuacje, których nie da się rozwiązać według schematu. Nie wystarczy procedura, instrukcja ani gotowy model z konferencji. W samorządzie, w instytucjach publicznych, w przestrzeniach pomiędzy ludźmi – działa się często „na styku”. I tam właśnie działałem przez ostatnie lata.
Ten blog to zapis praktyki. Przemyśleń, obserwacji, konkretnych przypadków. Będę tu pisał o projektach, które miały zbyt wiele zmiennych, by pasować do jednego arkusza Excela – ale które udało się doprowadzić do końca: z korzyścią dla ludzi, instytucji, wspólnot.
Nie znajdziesz tu wielkich haseł. Znajdziesz za to:
- jak budowaliśmy współpracę 17 gmin w aglomeracji, której nikt wcześniej nie łączył,
- jak transformowaliśmy kawałek „niczyjej ziemi” w inwestycję za kilka milionów,
- jak mediowałem pomiędzy załogą pogotowia a dyrekcją, gdy groził paraliż ratownictwa,
- i dlaczego czasem warto usiąść z człowiekiem, który przez 50 lat ma służebność przejazdu przez czyjąś działkę – i go po prostu wysłuchać.
Zarządzanie publiczne bez algorytmu – to moja codzienność. I właśnie o tym będzie ten blog.
Zachęcam do śledzenia. Będzie konkretnie.
Jacek Pilch
Hi, this is a comment.
To get started with moderating, editing, and deleting comments, please visit the Comments screen in the dashboard.
Commenter avatars come from Gravatar.